Thursday, February 11, 2016

ŹRÓDŁA WĘGLOWODANÓW W MOJEJ DIECIE


Obecnie jeśli chodzi o moje źródła węglowodanów korzystam z: komosy ryżowej, ryżu basmati (czasem jaśminowego), kaszy jaglanej, kaszy gryczanej oraz płatków jaglanych. Oczywiście jadam również bataty czy zwykłe ziemniaki. Z płatków jaglanych komponuję przepyszny potreningowy koktajl, a z kaszy jaglanej najczęściej robię pudding, który wzbogacam mleczkiem kokosowym, nasionami chia oraz orzechami lub wiórkami kokosowymi. Lubię do ryżu dodać przyprawę curry, wzbogaca ona smak i sprawia, że posiłek nabiera wyrazu. Natomiast komosę ryżową oraz kaszę gryczaną najchętniej jadam z łososiem. Moim zdaniem te dwie kasze najlepiej się komponują właśnie z rybami. Oczywiście to tylko moje odczucie! ;)

Korzystam również z makaronów, ale sporadycznie. Jeśli chodzi o makarony stawiam na żytni z pełnego ziarna. Kiedyś jadałam pszenny pełnoziarnisty, ponieważ myślałam, że jest zdrowy, ale za dużo się o nim złego naczytałam i postanowiłam przerzucić się na żytni. Makaron żytni nie dość, że jest zdrowszy, to o wiele bardziej mi smakuje. Jest bardzo aromatyczny i taki jakby "mięsisty" (może domyślicie się o co mi chodzi ;p). Uwielbiam dodawać go do mielonego mięsa z indyka i pomidorów z puszki. Posiłek jest niby banalny, prosty w przygotowaniu, a jaki pyszny! Obawiałam się, że tutaj w Szkocji będę mieć problem z zakupem makaronu żytniego. Na półkach sklepowych w 90% króluje makaron pszenny. Na szczęście w Aberdeen otworzyli polski sklep, w którym mogę zakupić swój ulubiony makaron w kształcie muszli, świdrów, a nawet rurek ;)

W mojej kuchennej szafce znaleźć również można makaron ryżowy. Kupiliśmy go kiedyś z moim chłopakiem w azjatyckim sklepie i jedliśmy może ze dwa razy. Wczoraj sobie o nim przypomniałam i zamiast ryżu do posiłku dodałam właśnie makaron ryżowy. Była to miła i smaczna odmiana! Słyszałam, że makaron ryżowy w szczególności zaleca się jeść potreningowo, aby uzupełnić straty glikogenu. Na pewno jeszcze nie raz pojawi się na moim talerzu!

Moje ulubione mąki - gryczana i ryżowa! Kiedyś jeszcze do TOP 3 zaliczałam również kukurydzianą, ale postanowiłam przestać z niej korzystać. Planuję za jakiś czas zaopatrzyć się jeszcze w żytnią! Obecnie rzadko korzystam z jakiejkolwiek mąki, ale czasem zdarzy mi się zrobić naleśniki gryczane na śniadanie. Póki co u mnie na śniadanie rządzą białka i tłuszcze, a węglowodany jem w ciągu dnia w postaci ryżu czy kaszy. Nawet ulubione omlety na mące gryczanej zastąpiłam omletami na mące kokosowej, czyli standardowo B+T. Z mąki pszennej zrezygnowałam, ale jeśli będę planować jakiś cheat na pewno będzie to domowa pizza! A jeśli mowa o domowej pizzy, to najlepsza oczywiście na tej pszennej :P 

Inne źródła węglowodanów - amarantus, popping z amarantusa, płatki owsiane, kasza pęczak. Używane są przeze mnie rzadko, nawet rzadziej niż sporadycznie. Jeszcze jakiś czas temu jadałam pyszne owsianki na mleku roślinnym z owocami i masłem orzechowym na śniadanie, a teraz jajka, omlety warzywne i jajecznice non stop :D Oczywiście korzystam czasem z płatków owsianych - dwa razy na obecnej diecie robiłam pieczoną owsiankę (niebo w gębie!!) oraz pieczonego indyka w płatkach owsianych oraz płatkach migdałów. Nie wykluczam, że kiedyś klasyczne owsianki wrócą do mojego menu, a póki co od nich odpoczywam. Natomiast kaszę pęczak na jakiś czas odstawiłam. Wydaje mi się, że obciążała ona mój układ pokarmowy, a mój organizm bardzo długo ją trawił. Lubiłam ją, ale jakoś specjalnie nie tęsknię. W swojej szafce kuchennej mam również popping z amarantusa, ale korzystam z niego mega rzadko. Jakoś nie mam na niego pomysłu, a wiem, że to również fajne źródło węglowodanów.

Mące pszennej, kaszy kuskus oraz bulgur mówimy "bye"! Właśnie z takich produktów rezygnujemy, gdyż posiadają wysoki indeks glikemiczny oraz znikome wartości odżywcze. Pustym kaloriom mówimy NIE ;)

16 comments:

  1. Polecam jeszcze kaszę jęczmienną <3 Uwielbiam każdą kaszę, ale ta jest szczególnie przyjemna do (zdrowych) potrawek mięsno-warzynych a'la gulasz. :) Mogłabym jeść ją codziennie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, kasza jęczmienna jest przepyszna! Potwierdzam :)

      Delete
  2. Poppingiem z amarantusa można posypywać owsianki, każde dania. Gdy ja go miałam to obtaczałam w nim mięso.
    Co do makaronu ryżowego, to uwielbiam <3
    P.S. Sznurowane baleriny można znaleźć na deezee i są w przystępnej cenie ;)
    /foxydiet.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. O, ciekawy pomysł z tym obtaczaniem mięsa w poppingu z amarantusa ;) dzięki!

      Delete
  3. Love this hun!

    xoxo,
    Abby
    www.houseofakih.com


    ReplyDelete
  4. W mojej diecie znajdują się bardzo podobne produkty. Potwierdzam więc, że są świetnym i chyba najlepszym źródłem węglowodanów.

    ReplyDelete
  5. Ja mam ostatnio fazę na brązowy ryż :) Muszę pomyśleć o makaronie żytnim ;)

    ReplyDelete
  6. These are delicious. I love oatmeal. It's a staple for me. :)

    ReplyDelete
  7. U mnie jeszcze króluje brązowy ryż, który uwielbiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Całkowicie o nim zapomniałam! Muszę koniecznie kupić :)

      Delete
  8. Ja jem dosłownie wszystko co mi zasmakuje, ale chyba zacznę prowadzić zdrowy tryb życia i dam do diety parę rzeczy z twojego jadłospisu :)
    U mnie nowy post, recenzja dwoch produktów z Ziaji, zapraszam :) myhappysunmoontruth.blogspot.com

    ReplyDelete

Post a comment